Komentarz do Stanowiska:
W związku z publikacjami prasowymi dotyczącymi operacji zaćmy wykonywanych przez polskich pacjentów za granicą, w których wykorzystano fragmenty odpowiedzi udzielonych redakcji przez Prezes PTO, publikujemy pełne stanowisko Towarzystwa w tej sprawie.
Wyjaśniamy w nim m.in., że zwrot kosztów w ramach dyrektywy transgranicznej jest ograniczony do wysokości krajowej stawki NFZ, a soczewki ponadpodstawowe nie są refundowane ani w Polsce, ani w rozliczeniu transgranicznym. Wskazujemy też, na czym polega rzeczywista różnica między systemami i dlaczego kluczem do rozwiązania problemu jest dostępność leczenia w kraju, a nie ograniczanie praw pacjentów.
Polskie Towarzystwo Okulistyczne nie formułuje zarzutów wobec żadnej placówki ani wobec lekarzy wykonujących zawód zgodnie z prawem – w kraju lub za granicą.
Stanowisko:
Prezes Polskiego Towarzystwa Okulistycznego Prof. dr hab. n. med. Ewa Mrukwa-Kominek odpowiada na pytania dotyczące tematu leczenia transgranicznego zaćmy oraz różnic w organizacji świadczeń okulistycznych w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej.
1.Rozmawiający ze mną okuliści z Polski twierdzą, że stoją na straconej pozycji w rywalizacji z czeskimi klinikami, a NFZ zwraca Czechom środki, których nie zwróci w Polsce (m.in. za nierefundowane w kraju rodzaje soczewek). Czy rzeczywiście jest to problem?
Kwestia leczenia zaćmy w ramach tzw. dyrektywy transgranicznej wymaga spojrzenia szerzej niż tylko przez pryzmat konkurencji pomiędzy polskimi i zagranicznymi świadczeniodawcami. Podstawową zasadą europejskiej współpracy w ochronie zdrowia jest zapewnienie pacjentom prawa do korzystania ze świadczeń w innym państwie Unii Europejskiej, jeżeli spełniają określone warunki. Polscy pacjenci mają takie prawo.
Wymaga natomiast sprostowania jedno nieporozumienie. Zwrot kosztów w ramach dyrektywy transgranicznej jest ograniczony do wysokości krajowej stawki, jaką NFZ stosuje dla danego świadczenia gwarantowanego. Za operację zaćmy wykonaną za granicą pacjent otrzymuje zatem zwrot odpowiadający procedurze standardowej finansowanej w Polsce – nie wyższy. Soczewki ponadpodstawowe (wieloogniskowe i o wydłużonej ogniskowej) nie są objęte refundacją ani w Polsce, ani w rozliczeniu transgranicznym. NFZ nie finansuje więc za granicą technologii, których nie finansuje w kraju. W Polsce obowiązuje zasada, że świadczenie finansowane ze środków publicznych musi mieścić się w określonym koszyku świadczeń gwarantowanych. Obejmuje to również zasady dotyczące wszczepianych soczewek wewnątrzgałkowych. Pacjent może oczywiście skorzystać z określonych rozwiązań komercyjnych, ale nie są one finansowane przez NFZ. Istnieje natomiast jedna realna różnica – wynikająca nie z wysokości refundacji, lecz z konstrukcji świadczenia. Droga transgraniczna pozwala pacjentowi połączyć zwrot NFZ za procedurę standardową z prywatną dopłatą do soczewki ponadpodstawowej w ramach jednego zabiegu. W krajowym systemie publicznym takie łączenie środków publicznych i prywatnych w obrębie jednego świadczenia gwarantowanego nie jest dopuszczalne – pacjent musi wybrać albo w pełni refundowany zabieg ze soczewką standardową, albo świadczenie w całości komercyjne. To właśnie ta różnica, a nie rzekomo wyższa refundacja, bywa dla części pacjentów czynnikiem rozstrzygającym.
Nie chodzi więc o kwestionowanie prawa pacjentów do leczenia za granicą, ale o pytanie, czy krajowy system finansowania świadczeń zapewnia polskim placówkom i polskim pacjentom porównywalne warunki.
Długofalowo najważniejsze jest, aby polski pacjent nie musiał szukać za granicą świadczeń, które powinny być dostępne w Polsce w ramach dobrze zaprojektowanego systemu publicznego.
2.Co daje przewagę czeskim klinikom, że Polacy szturmują je w ramach operacji zaćmy?
Popularność czeskich klinik (ale nie tylko, gdyż dotyczy to większości rejonów przygranicznych) wynika z kilku czynników, które wzajemnie się wzmacniają.
Po pierwsze, jest to efekt geografii. Dla wielu pacjentów z południowej Polski Czechy są bardzo łatwo dostępne komunikacyjnie. W przypadku stosunkowo krótkiego zabiegu, jakim jest operacja zaćmy, bariera związana z wyjazdem za granicę jest znacznie mniejsza niż w przypadku innych świadczeń. Po drugie, część czeskich placówek aktywnie komunikuje swoją ofertę polskim pacjentom. Dla pacjentów znaczenie mają nie tylko kwestie medyczne, ale również szybkość organizacji świadczenia, przewidywalność terminu oraz możliwość wyboru określonych technologii. Po trzecie, mamy do czynienia z konsekwencją historycznych różnic w organizacji systemów ochrony zdrowia. Czechy przez wiele lat rozwijały model większego udziału prywatnych podmiotów w realizacji świadczeń finansowanych publicznie.
Warto jednak podkreślić, że Polska okulistyka również dysponuje bardzo wysokimi kompetencjami. Operacje zaćmy wykonywane w Polsce odpowiadają europejskim standardom jakości, a polscy okuliści są cenionymi specjalistami w Europie. Problemem nie jest więc brak kompetencji polskich lekarzy czy jakości polskich placówek. Wydaje się, że problemem jest przede wszystkim organizacja systemu, sposób kontraktowania świadczeń oraz warunki ekonomiczne prowadzenia działalności.
3.W wielu czeskich klinikach pracują polscy okuliści, a niektóre kliniki należą do Polaków. W opinii części okulistów jest to dowód na próbę obejścia polskich przepisów i restrykcji dotyczących refundacji operacji zaćmy oraz uderzenie w polską okulistykę. Czy tak rzeczywiście jest?
Sam fakt, że polscy lekarze pracują w zagranicznych placówkach lub że polscy przedsiębiorcy inwestują w sektor ochrony zdrowia poza granicami kraju, nie może być traktowany jako działanie niezgodne z prawem. Swobodny przepływ osób, usług i kapitału jest jedną z podstaw Unii Europejskiej. Nie powinniśmy również oceniać działalności konkretnych podmiotów wyłącznie przez pryzmat ich pochodzenia właścicielskiego czy narodowości personelu. Natomiast z punktu widzenia systemowego należy analizować mechanizm, który powoduje, że część świadczeń finansowanych ze środków publicznych jest realizowana poza Polską, podczas gdy krajowe placówki funkcjonują w ramach bardziej restrykcyjnych regulacji. Jeżeli różnica pomiędzy systemami powoduje, że bardziej opłaca się wykonać świadczenie za granicą niż w kraju, to jest to sygnał dla decydentów, że należy przyjrzeć się konstrukcji finansowania.
Z perspektywy Towarzystwa istotne jest przede wszystkim jedno pytanie: czy krajowy system tworzy warunki, w których polski pacjent ma zapewniony szybki i pełny dostęp do leczenia u siebie. Jeżeli tak nie jest, część pacjentów w dalszym ciągu będzie korzystać z możliwości, jakie daje im prawo europejskie. Jeżeli pieniądze publiczne odpływają za granicę, warto przeanalizować, czy nie wynika to z niedoskonałości krajowych regulacji.
4.Według NFZ czeskie kliniki średnio otrzymują zwrot środków za operacje w ciągu 62 dni. To o wiele krócej niż analogicznie polskie szpitale i polskie kliniki. Czy może to prowadzić np. do zadłużenia polskiej okulistyki?
System finansowania świadczeń zdrowotnych powinien być przede wszystkim przewidywalny i stabilny dla wszystkich świadczeniodawców – niezależnie od tego, czy działają w Polsce, czy w innym państwie Unii Europejskiej. Jeżeli zagraniczny świadczeniodawca otrzymuje refundację szybciej niż podmiot krajowy, może to rodzić pytania o równość warunków funkcjonowania systemu. Podana liczba wymaga jednak ostrożności. Zestawia ona dwa różne procesy: indywidualny zwrot kosztów pojedynczemu pacjentowi w trybie transgranicznym oraz rozliczanie kontraktów zawartych między NFZ, a szpitalami.
Polskie placówki medyczne ponoszą koszty związane z utrzymaniem infrastruktury, zatrudnieniem personelu, dyżurami, gotowością do udzielania świadczeń także w trudniejszych przypadkach. Opóźnienia w rozliczeniach i niewystarczająca przewidywalność finansowania mogą wpływać na płynność finansową podmiotów leczniczych. Realnym czynnikiem ryzyka dla płynności polskich oddziałów okulistycznych nie jest tylko konkurencja zagraniczna, lecz krajowe warunki finansowania i rytm rozliczeń świadczeń. Szczególnie istotne jest to w obszarach takich jak okulistyka, gdzie mamy dużą skalę świadczeń i bardzo wysoką liczbę pacjentów oczekujących leczenia. Zaćma jest jednym z najczęściej wykonywanych zabiegów operacyjnych w Polsce.
Nie oznacza to, że należy ograniczać prawa pacjentów wynikające z prawa europejskiego. Oznacza natomiast konieczność refleksji nad tym, czy krajowy system finansowania jest odpowiednio skonstruowany. Jeżeli polskie placówki mają konkurować o pacjenta i rozwijać jakość świadczeń, muszą mieć zapewnione stabilne finansowanie, szybkie rozliczenia i możliwość inwestowania w nowoczesne technologie.
Celem powinno być stworzenie systemu, w którym pacjent wybiera placówkę przede wszystkim ze względu na jakość i zaufanie, a nie dlatego, że określone rozwiązania są łatwiej dostępne po drugiej stronie granicy.
Polskie Towarzystwo Okulistyczne dostrzega, że skala leczenia zaćmy w trybie transgranicznym stała się elementem szerszej dyskusji o organizacji i finansowaniu systemu ochrony zdrowia, a nie zjawiskiem marginalnym. Jednocześnie należy podkreślić, że samo ograniczenie mechanizmu transgranicznego nie powinno być traktowane jako podstawowe rozwiązanie. Przyczyną zjawiska nie jest wyłącznie aktywność zagranicznych klinik, lecz przede wszystkim różnica pomiędzy warunkami funkcjonowania krajowych świadczeniodawców, a możliwościami, jakie daje pacjentom system europejskiej opieki transgranicznej.
Nie walczymy z prawem pacjenta – zabiegamy o to, by polski system zapewniał leczenie na poziomie, przy którym wyjazd za granicę jest świadomym wyborem pacjenta, a nie następstwem ograniczeń w dostępie do świadczeń w kraju.
Stanowisko PTO dotyczące leczenia transgranicznego zaćmy
Zachęcamy także do zapoznania się z artykułem przygotowanym przez redakcję serwisu o2.pl. W materiale prof. Ewa Mrukwa-Kominek, Prezes Polskiego Towarzystwa Okulistycznego, odniosła się do tematu leczenia transgranicznego zaćmy oraz różnic w organizacji świadczeń okulistycznych w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej. Materiał dostępny jest pod linkiem: https://www.o2.pl/informacje/czeska-klinika-dostala-od-nfz-51-mln-zl-tlumnie-jezdza-tam-polacy-7309786794309728a
Aktualności PTO
Zobacz wszystkieZnamy już datę 58. Zjazdu Okulistów Polskich
Wydarzenie odbędzie się w dniach 10-12 czerwca 2027 roku w Łodzi.
Sierpniowe wydanie czasopisma JCRS jest już dostępne
Zachęcamy do lektury.
O zdrowiu oczu kobiet w okresie menopauzy. PTO podczas Forum Zdrowia Kobiet 2026 r.
PTO reprezentowała prof. Marta Misiuk-Hojło. Zapraszamy do obejrzenia retransmisji wydarzenia.
Zobacz relację z 57. Zjazdu Okulistów Polskich
Zapraszamy do obejrzenia relacji z ZOP 2026 we Wrocławiu.
Wydarzenia
Zobacz wszystkie